Znamy tegorocznego laureata Nagrody Platynowy Opornik

Nagroda Platynowy Opornik przyznawana jest za całokształt twórczości, za niezłomność w podejmowaniu trudnych tematów, bezkompromisowość i niezależność w pracy twórczej. W tym roku Kapituła Nagrody zdecydowała, że otrzyma ją Jan Krzysztof Kelus, poeta, opozycjonista, pszczelarz, tłumacz. Jego życiorys jest przykładem, jak ścieżki wydeptane przez jednostki zamieniają się w drogę, a potem w autostradę do wolności dla całego społeczeństwa. Swoje refleksje o świecie zawarł w lapidarnych piosenkach śpiewanych przy udziale gitary, w których opowiadał o moralnych wyborach z czasów PRL, a wtedy miały one swoją cenę.

Student prawa, socjologii, doktorat obronił dopiero w 1980 roku, bo w marcu ’68 stanął po stronie strajkujących studentów. Potem wielbiciel żeglarstwa i górskich wspinaczek, Jan Krzysztof Kelus, postanowił sprzeciwić się systemowi. Wraz z innymi kurierami przenosił przez szczyty Tatr nielegalne w PRL książki, co zakończyło się zatrzymaniem, setką przesłuchań i dziewięciomiesięcznym pobytem w areszcie. Po amnestii w marcu 1970 roku wiedział już, że „dżentelmen z policją polityczną w więzieniu – i poza więzieniem – po prostu nie rozmawia”. Powrotu na uczelnię nie miał, trafił do Instytutu Wenerologii Akademii Medycznej, gdzie pracował jako… socjolog. Wraz z przyjacielem Jackiem Kleyffem dorabiali zbierając szyszki na nasiona dla szkółek leśnych.

Po wydarzeniach 1976 roku w Radomiu i Ursusie Kelus związał się z Komitetem Obrony Robotników. Pisał o tym w „Balladzie o szosie E 7”: „Czerwony Radom pamiętam siny/ jak zbite pałką ludzkie plecy/ szosę E 7, na dworcach gliny/ jakieś pieniądze, jakieś adresy/ Strach w ludzkich oczach, upokorzenie/ w spotniałych palcach świstki wyroków/ pamięć odbitą na ścieżkach zdrowia…”. Z pomocą represjonowanym jeździła też jego żona Urszula „Kuba” Sikorska-Kelus.

Nagrania z własnymi piosenkami Jan Krzysztof Kelus puszczał w obieg od 1977 roku. Przedstawiał się na nim, wartość swoich piosenek ocenił na 6 złotych 25 groszy sztuka. Kopiowanie też miało swoją cenę, prosił o wpłaty na podany adres lub na represjonowanych.

Był ustawicznie nękany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa – nachodzony w domu, zamykany na 48 godzin. W 1979 roku stracił pracę, usunięto go z Akademii Medycznej. Jeszcze przed Sierpniem ’80 Jan Krzysztof Kelus przeniósł się na Mazury, pod granicę z ZSRR, gdzie wraz z żoną założyli pasiekę. W stanie wojennym musiał się ukrywać. Warszawiacy usłyszeli jego głos w emitowanej przez podziemne Radio „Solidarność” w kwietniu 1982 audycji, zaśpiewał wtedy „Ostatnią szychtę na KWK Piast” do słów Jana Michała Zazuli.

Bezpieka w końcu go dopadła. W Białołęce zajmował celę z Januszem Onyszkiewiczem i Henrykiem Wujcem. Po wyjściu wraz z żoną stali się współautorami broszury „Mały konspirator”, zaangażowali się w Oficynę Fonograficzną CDN.

Po 1989 Jan Krzysztof Kelus wycofał się z życia publicznego i już nigdy nie dał się namówić na występ. Oprócz pasieki, źródłem jego utrzymania stały się przekłady książek z języka angielskiego. Urszula Sikorska nie kryła, że wraz z mężem nigdy nie czuli się „zawodowymi opozycjonistami”. A jednak „w uznaniu znamienitych zasług we wzbogacaniu dziedzictwa kulturowego RP oraz za niezłomną i bohaterską postawę w obronie godności i praw człowieka w PRL” w 2017 roku Prezydent przyznał mu Order Orła Białego. Dobrze, że to najwyższe odznaczenie trafiło do człowieka, który mówił: „Mówiłem: inwestować w przeżycia, nie w rzeczy. Rzeczy mogą ci zostać zabrane, a to, co przeżyłeś, jest nieodbieralne”.

Fot. Arch. FINA

SPOTKANIE SPECJALNE

Dołącz do wyjątkowego spotkania z Janem Krzysztofem Kelusem – poetą, kompozytorem, kawalerem Orderu Orła Białego i tegorocznym laureatem Platynowego Opornika.

Piątek, 3 października | 11:05–11:50
Namiot Forum NNW, Plac Grunwaldzki 1