„Królewskie spotkanie” na Festiwalu NNW – seans i spotkanie z reżyserem

Rozmowa z Pozsgaiem Zsoltem, węgierskim reżyserem filmowym i teatralnym, jurorem tegorocznej edycji Festiwalu Filmowego NNW w Gdyni.                   

      

Jak udaje się Panu łączyć tematykę historyczną z uniwersalnym przesłaniem dla współczesnej publiczności?

W swojej dotychczasowej karierze napisałem prawie sto historycznych sztuk teatralnych, które były wystawiane przed widzami. Od momentu, gdy zacząłem pracować w filmie, zajmowałem się jednak głównie tematami historycznymi. Wynika to z faktu, że historia zawsze kryje odpowiedź na każde współczesne wyzwanie. Trzeba ją tylko odnaleźć. Dla mnie historia to nie tylko zbiór dat, lecz żywy organizm. Ma duszę, ciało, mówi i porusza się.

Mój najnowszy film osadzony jest w 1335 roku, kiedy królowie Polski, Węgier i Czech zawarli sojusz, który przyniósł niespotykany wcześniej rozwój gospodarczy i pokój. Dziś, w czasach licznych problemów we współpracy międzynarodowej, to historyczne wydarzenie może służyć za przykład i odpowiedź. Oczywiście wymaga to wzajemnego słuchania i szacunku oraz odłożenia na bok różnic politycznych, tak jak miało to miejsce w 1335 roku w Wyszehradzie na Węgrzech.

Dla mnie historia nie jest jednak pocztówką ani dokumentem. Nie ubieram ludzi w zbroje, jeśli nie jest to konieczne, nie zakładam im koron ani masek – chcę pokazać człowieka, który w każdej epoce historycznej jest identyczny. Zmieniają się tylko sytuacje społeczne i rodzinne wokół niego. Nienawiść, miłość, cierpienie i gniew są takie same w każdej epoce. Dlatego „rozpakowuję” człowieka i sytuację danej epoki, i tak staram się ją przedstawić. Nie są to filmy przygodowe, lecz pobudzające do refleksji. Na przykład jedną z opowieści o naszym największym węgierskim królu z XV wieku osadziłem w współczesnym, opuszczonym dworcu kolejowym i okazało się to wielkim sukcesem.

Gdzie szuka Pan inspiracji do swoich filmów — w historii, literaturze, wspomnieniach czy opowieściach ludzi?

Najczęściej inspiracja przychodzi, gdy znajduję się w takie sytuacji życiowej, która wiąże się z problemami lub cierpieniem. Wtedy odnajduję historyczną paralelę. Tematy historyczne są niewyczerpane. Można w nich znaleźć odpowiedź na wszystko. Dlatego kiedy otrzymuję propozycję realizacji filmu historycznego lub dramatu, przyjmuję ją tylko wtedy, gdy czuję z nim więź, gdy znajduję w nim coś wiecznego.

Jestem niezależnym twórcą filmowym i dla mnie temat nie jest kwestią pieniędzy. Znacznie ważniejsza jest wewnętrzna wolność, z którą piszę scenariusz i reżyseruję film. Zauważyłem, że widzowie potrafią wyczuć, kiedy jesteś niezależny, kiedy nie jesteś związany z żadną wątpliwą polityczną agendą i kiedy jest jasne, że pieniądze nie były główną motywacją twojej pracy. Liczy się to, co chcesz przekazać, jakie katharsis chcesz dostarczyć. Twórca ma mnóstwo tematów do wyboru – czy to historia, życie codzienne, czy własne doświadczenia. Kto cierpi na brak tematów, w dzisiejszych czasach nie jest normalny.

Jak widzi Pan przyszłość kina historycznego – w kontekście nowych technologii i oczekiwań widzów?

Istnieje wiele rodzajów filmów historycznych. Oczywiście postęp technologiczny, sztuczna inteligencja i wiele innych czynników będą w dużym stopniu wspierać historyczne filmy przygodowe, czyli filmy akcji.

Są też filmy historyczne, które nie potrzebują tego typu efektów, ponieważ poruszają głębokie kwestie ludzkie. Nie ma w nich scen bitew ani innych elementów wymagających dużej sprawności technicznej. I wreszcie są filmy, które ja staram się tworzyć – o spotkaniu umysłu z duszą. Efekty spektakularne raczej przeszkadzają niż pomagają w tego typu opowieściach.

Filmy historyczne zawsze będą istnieć, ponieważ widzowie je uwielbiają. Tak jak zawsze będą istnieć bajki. Dzięki filmom fabularnym możemy swobodnie myśleć o tematach historycznych, nie musimy dostosowywać się do każdej daty i opinii każdego historyka. Film to gra, jedna z najpiękniejszych gier, która potrafi przenieść nas w przeszłość.

Pozsgai Zsolt jest niezależnym pisarzem, dramaturgiem, reżyserem teatralnym i filmowym oraz producentem. Pełni również funkcję dyrektora Międzynarodowego Festiwalu Filmów Historycznych na Węgrzech – www.pihff.com

Podczas 17. edycji Festiwalu Filmowego NNW zasiada w jury Międzynarodowego Konkursu Filmów Dokumentalnych (Nagroda im. rtm. Witolda Pileckiego).

POKAZ SPECJALNY I SPOTKANIE Z REŻYSEREM:

Zapraszamy na pokaz specjalny filmu „Królewskie spotkanie” w reżyserii Pozsgaia Zsolta w niedzielę 5 października o godzinie 11:00 w Gdyńskim Centrum Filmowym w Sali Warszawa.

Jesień 1353 roku. Na Węgrzech odbywa się tajne spotkanie królów węgierskiego, czeskiego i polskiego. Na ich drodze stają przedstawiciele mniejszych narodów regionu. Rozpoczyna się namiętna gra, podczas której wychodzą na jaw dawne urazy, odradzają się lub niszczą dawne przyjaźnie i miłości.