Historia dzieci broniących krzyża w Miętnem zasługuje na film fabularny

„Są sytuacje w życiu, w których nie wypada milczeć” – mówiła podczas debaty „W jaki sposób temat ważnych wydarzeń religijnych przenieść na język filmu, nauczycielka wspierającą uczniów w czasie obrony krzyża w Miętnem w 1984 roku Bogusława Górą. Dyskusja odbyła się po festiwalowej projekcji filmu dokumentalnego „Pod tym znakiem zwyciężysz” w reż. Karola Litwina i Konrada Starczewskiego (Konkurs Dokumentów Polskich)

Na początek, Paweł Nowacki, który pochodzi z Wrześni (jego babcia brała udział w słynnym proteście uczniów) porównał zryw we Wrześni do obrony Krzyża w Miętnem. Pierwszemu w zachowaniu na kartach historii pomogła Maria Konopnicka, która napisała „Rotę”. Czy zachowaniu pamięci o wydarzeniach w Miętnem pomoże film? Zastanawiano się nad tym, jak dotrzeć do młodzieży z tymi opowieściami. Jak opowiadać o takich symbolach oporu.

„Film może uświadomić, jak ważne są w życiu wartości. Dzisiaj młodzież jest trudno zmotywować do jakichkolwiek działań. Ten film pokazuje, że wystarczy mocno chcieć by osiągnąć wszystko. Film fabularny na pewno pokazałby więcej emocji a to na pewno dotarłoby do serc młodzieży i kobiet” – mówiła pani Violetta Kluczek, która brała udział w obronie krzyża jako 19-latka.

Nauczycielka pani Bogusława Gora dodała, że choć innych ze szkoły relegowano, ona została – „Zostałam w szkole w Miętnem, żeby nasz głos przetrwał, żeby nikt o tych wydarzeniach nie zapomniał. W dużej mierze to były ogromne przeżycia religijne”. To co zwyciężyło w Miętnem to jej zdaniem – krzyż, walka wolność, polska tożsamość – „Są sytuacje w życiu, w których nie wypada milczeć, trzeba nawet sprzeciwić się temu co mówi władza czy dyrekcja”.

Dr. Adam Pleskaczyński – dyrektor IPN zaznaczył, że to nie jest tylko film, który opisuje i dokumentuje wydarzenia – „Tam są emocje i łzy w oczach. Dokument również może wzruszać. Trudno jest oczywiście pokazać bohatera zbiorowego, ale myślę, że skupiając się na poruszających indywidualnych historiach, udało się to zrobić”.

Piotr Grzybowski zaznaczył, że jego zdaniem głównym bohaterem tego filmu jest krzyż. Bohater także naszej historii, historii Polski.

Z kolei reżyser filmów dokumentalnych Krzysztof Nowak uważa, że sytuacja dojrzała do tego, żeby powstał dobry film fabularny o Miętnem, bo historia jest dobrze dokumentowana – „Podwaliną jest film dokumentalny, czyli utrwalone świadectwa świadków. To fundament do dalszej pracy”. Zaznaczył też, że „polska kinematografia marginalizuje zjawiska ze sfery duchowej, których podwaliną jest wiara katolicka. To jest też cecha charakterystyczna związana z naszą epoką, ale jest to wyzwanie dla twórców, jak temu trendowi się nie poddawać.”

Reżyser Dariusz Gajewski, autor m.in. filmu „Legiony” próbował odpowiedzieć na pytanie czy jest recepta na to, jak zrobić film o takich wydarzeniach, żeby nie popaść w patos. „Jak należy robić filmy o tematyce religijnej? To jest chyba najtrudniejszy temat w historii kinematografii. Reżyser powinien być w stanie tchnąć emocje w swoje postaci. Jak to zrobić skoro kamera filmuje skórę? Nie filmuje duszy? Widziałem wiele filmów religijnych, ale niewiele udanych. Polecam francuski „Ludzi Boga” i „Ofiarowanie” Tarkowskiego. Im udaje się w jakiś sposób tą duchowość pokazać”.
Zdaniem Gajewskiego filmu fabularnego o Miętnem nie ma, bo osoby odpowiedzialne za produkcję uważają, że na taki film nikt do kina nie pójdzie. Słuszność nie wystarcza, by takie filmy powstały, potrzebna jest zdaniem reżysera, bardzo wysoka jakość artystyczna, obraz zrobiony z talentem, zrozumieniem emocjonalnym, dobrą muzyką, aktorstwem na wysokim poziomie.